Menu główne:
21 ZLOT MOTOCYKLOWY RADAWA 2011
21 zlot motocyklowy w Radawie
Nie ma nic piękniejszego niż motocyklista na swojej maszynie…melodia silnika…podmuch wiatru i… ta jazda przed siebie w piękny słoneczny dzień…
Na tegorocznym zlocie przybyło do nas ok1200 motocyklistek i motocyklistów na swoich bajecznych maszynach z różnych stron kraju i zza granicy. Pierwsi dojechali już w środę- z Krakowa a najwięcej w piątek. Z każdą godziną było ich więcej i więcej.
Park maszyn stopniowo wypełniał się maszynami budzącymi zachwyt i często zazdrość.
Po krótkim odpoczynku uczestnicy zlotu mogli pobawić się przy muzyce.
Zagrali dla nas:
OVER HELL
HELL ROSE
MONSTRUM
Gwiazdą piątkowego wieczoru był zespół SEXBOMBA
który rozgrzał amatorów "dwóch kółek". Chętnych do dobrej zabawy nie brakowało.
Sobotni poranek…w pierwszych promieniach słońca wypełniony park maszyn wyglądał…ech…co tu dużo pisać…zaje….. Błyszczące chromy…wyciągnięte ku słońcu kierownice i połyskujące różnorodne kolory motorów- piękny widok. Ci którzy odsypiali nocne koncerty niestety tego nie widzieli, ale wierzcie- było na co popatrzeć!
Około godz. 10.00 zaczęła formować się parada- niestety w tym roku na życzenie współorganizatora- nie do Jarosławia ale do Wiązownicy. Wiem…niektórzy byli bardzo zawiedzeni…no cóż takie jest życie…czasem mieszane przez politykę i interesy. Szkoda!
Uczestnicy parady do Wiązownicy poczuli jednak klimat i adrenalinę jazdy. Na placu powitał wszystkich wójt gminy…nie zabrakło również "błogosławieństwa bożego"
Po powrocie- czas na obiad a potem konkursy i zawody zapewniły dobrą zabawę. Wielu poczuło ten niepowtarzalny smak…smak zwycięstwa. Zwłaszcza nowy właściciel wylosowanego motocykla.
Ten smak poczuli też MISTER i MISS zlotu- czyli "Szczur" i Kasia. Zdobycie tego zaszczytu odbyło się w bardzo gorącej atmosferze podsycanej niezapomnianą konwersacją Strzały i Willego. No i te nagrody- zwłaszcza hmm…dla MISTERA… bezdotykowe dotykanie MISS
Facet na dwóch kólkach…to jest to co wielu kręci! Ale ten na kółkach rowerowych zafundował wszystkim niecodzienne doznania. Niektóre akrobacje KRYSTIANA HERBY z Rzeszowa zapierały dech w piersiach. Jak on to robi- zadawaliśmy sobie pytania. Pasja sprawia, że można nieźle zaszaleć!
Podczas zlotu nie zabrakło też innych atrakcji zaprezentowanych przez Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K"
W sobotnią noc rozgrzewali nas:
BLACK JACK
MANSON BAND
Gwiazda sobotniego wieczoru KISS FOREVER BAND
powalił wszystkich. Mega koncert…niesamowite efekty…świetna zabawa…a potem te fajerwerki. Pełen odlot!
Niesamowite atrakcje, świetna muza i oczywiście POGODA- jak zwykle dla nas łaskawa- to wszystko sprawiło, że atmosfera na zlocie była rewelacyjna. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy…czasem za szybko- tak jak te dni zlotu. Oj szkoda… bardzo powoli pustoszał park maszyn…tak jakby jego lokatorzy jeszcze choćby na chwilę chcieli pozostać dłużej. A potem to już jazda w swoim kierunku i nadzieja że za rok będzie jeszcze lepiej, a nas jeszcze więcej.
Serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom zlotu za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery, rewelacyjnie zdyscyplinowane zachowanie. Dziękujemy i zapraszamy za rok.
Podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do zorganizowania i przeprowadzenia zlotu- za wspaniałą i bardzo wyczerpującą pracę. Wszystkim a zwłaszcza tym najmłodszym - WIELKIE DZIĘKI!
Szczególne podziękowania dla Eli i Basi z Lubaczowa i Horyńca za wytrwała pracę na bramie.
Zatrzymać niepowtarzalną chwilę… uwiecznić ją… sprawić by ciągle żyła.
Mamy takie chwile dzięki rewelacyjnym zdjęciom autorstwa ARTURA PAKOSZA.
DZIĘKUJEMY!!!!!
Dziękujemy również wszystkim sponsorom:
.
.
.